Kolektory słoneczne,czyli urządzenia, w których energia promieniowania słonecznego jest przekształcana w ciepło ogrzewające wodę. W naszym klimacie nie bardzo opłaca się wykorzystywać je do ogrzewania pomieszczeń, ale dobrze się spisują jako urządzenia podgrzewające wodę użytkową. Są dobrym uzupełnieniem tradycyjnej instalacji z centralnym przygotowywaniem ciepłej wody w podgrzewaczu pojemnościowym z elektryczną grzałką lub zasilanym z kotła co. Umożliwiają znaczną obniżkę kosztów jej podgrzewania. Eksploatacja kolektorów słonecznych prawie nic nie kosztuje. Płaci się jedynie za prąd do napędu pompy obiegowej, której silnik ma moc rzędu kilkudziesięciu wat, więc zużywana przez niego energia kosztuje zaledwie kilkadziesiąt złotych rocznie. Do tego dochodzi kilkaset złotych raz na pięćlat za wymianę glikolu, którym zwykle napełnia się instalację - to niewiele w porównaniu z kosztem gazu, oleju czy prądu, które trzeba zużyć, gdy nie korzysta się z energii słonecznej. Do przeciętnego domu jednorodzinnego potrzebne są kolektory o czynnej powierzchni absorbera 4-5 m2. Kolektory płaskie najlepiej zainstalować tak, by były skierowane na południe, ewentualnie południowy wschód lub południowy zachód (wówczas będą musiały mieć nieco większą powierzchnię) i nachylone pod kątem około 40". Jeśli zdecydujemy się na kolektory rurowe (o większej wydajności niż płaskie, ale droższe), możemy je zamocować do elewacji (pionowo lub poziomo, nie muszą być nachylone].Ważnymi elementami instalacji są pompa obiegowa oraz sterujący nią regulator, najlepiej współpracujący z automatyką kotła. W kotłowni potrzebny jest duży zasobnik na wodę podgrzewaną energią słoneczną. Typowe rozwiązanie to zasobnik z dwoma wymiennikami ciepła (wężownicami), tak zwany biwalentny - umożliwiający podgrzewanie wody zarówno przez kolektory, jak i przez kocioł, który musi je zastąpić, gdy niebo będzie przezdługi czas zachmurzone. W ostateczności jeśli mamy zainstalowany wcześniej zasobnik z jedną wę-żownioą współpracujący do tej pory z kotłem, można dokupić drugi - do współpracy wyłącznie z kolektorami. Do instalacji z kolektorami są zalecane zasobniki0 pojemności powyżej 200 1 (półtora raza do dwóch razy większej od dziennego zużycia ciepłej wody). Mimo niskich kosztów eksploatacji zakup kolektorów jest opłacalny w przypadku dużego zapotrzebowania na ciepłą wodę. Gdy zużywamy jej niewiele, czas amortyzacji jest dość długi.Ogrzewanie podłogoweTo najpopularniejszy system tak zwanego ogrzewania płaszczyznowego, w którym nie ma widocznych elementów grzejnych. Ich funkcję spełnia przegroda budowlana, w tym przypadku podłoga. Temperatura powierzchni grzejnej jest niewiele wyższa od tej w pomieszczeniu, korzystny jest też rozkład temperatury - nieco cieplej jest w nogi, chłodniej w głowę. To sprawia, że we wnętrzu z ogrzewaniem podłogowym dobrze się czujemy. Przy okazji nie tracimy miejsca na grzejniki, które zwykle nie zawsze można za ozdobę wnętrz. Wodne ogrzewanie podłogowe jest bardzo popularne w domach nowo budowanych. Jest to sieć rur zatopionych w posadzki pokrywające podłogę.którymi przepływa woda podgrzewana przez kocioł. Oprócz nich potrzebna jest armatura regulacyjna (zawory, pompa) - specjalna do tego rodzaju instalacji -umożliwiająca utrzymywanie temperatury wody na niższym poziomie niż w instalacji z grzejnikami. Niestety, jeśli w domu nie było wcześniej ogrzewania podłogowego, jego montaż podczas modernizacji instalacji jest kłopotliwy. Może się opłacać tylko przy okazji generalnego remontu całego budynku. Jeżeli bardzo zależy nam na komforcie, jaki daje ciepła podłoga, możemy ułożyć na niej elektryczne maty grzejne. Robi się to często w łazience i kuchni podczas kładzenia na podłodze terakoty lub gresu. Maty są tak cienkie, że mogą być zatopione w warstwie kleju mocującego płytki do podłoża. Nie trzeba nawet likwidować starej terakoty, by ułożyć nową z matami grzejnymi pod spodem. Ogrzewanie elektryczne jest bardzo drogie, więc maty elektryczne powinny być uzupełnieniem innej, tańszej w eksploatacji instalacji.Pompa ciepłaNie spala żadnego paliwa i z powodzeniem może zastąpić kocioł grzewczy.Dostarcza ciepło pobrane z otoczenia (wody, gruntu lub powietrza), które nic nie kosztuje. Płaci się za energię elektryczną do napędu pompy, ale jej zużycie jest nawet czterokrotnie mniejsze niż w przypadku zwykłych grzejników elektrycznych, co oznacza, że jest to jedno z najtańszych w eksploatacji źródeł ciepła. Nie potrzebuje paliwa ani komina, zajmuje tyle samo miejsca co kocioł olejowy albo na paliwa stałe. Nie wytwarza dymu i związanego z nim brudu oraz nieprzyjemnego zapachu. Jest zupełnie bezobslugowe, sterowane automatycznie. Niestety, jest to też najdroższe z popularnych źródeł ciepła. Zapłacić trzeba nie tylko za pompę, ale także za instalację umożliwiającą odbieranie ciepła z gruntu lub wody. Jedynie pompy powietrzne jej nie potrzebują, ale ich efektywność jest mniejsza niż wodnych lub gruntowych, a więc koszty eksploatacji są wyraźnie większe. Na poziomy wymiennik (kolektor) do gruntowej pompy ciepła (stosowanej najczęściej) trzeba przeznaczyć na działce teren mniej więcej trzy-cztery razy większy od powierzchni ogrzewanego.Miejsce ułożenia rur wymiennika powinno być nasłonecznione, aby ochłodzony grunt mógł się „zregenerować", i nie powinny na nim rosnąć żadne rośliny (poza trawą). Jeśli nie można poświęcić na kolektor odpowiednio dużej powierzchni, pozostaje wykonanie droższego wymiennika w postaci sond pionowych w odwiertach0 głębokości kilkudziesięciu metrów. Bardziej kłopotliwe, choć umożliwiające efektywną pracę pompy, jest wykorzystanie jako źródła ciepła wody gruntowej lub powierzchniowej. Wymaga to nieco bardziej skomplikowanej instalacji1 dostępu do wody o dobrej jakości, aby nie doszło do jej szybkiego zniszczenia. Chcąc uniknąć tych problemów, niektórzy decydują się na powietrzne pompy ciepła, które zasysają powietrze spoza domu, odbierają od niego ciepłoi wydmuchują z powrotem na zewnątrz. Ponieważ zimą powietrze jest chłodniejsze niż grunt, a tym bardziej woda, efektywność tych pomp jest mniejsza. Można jednak liczyć na to, że koszty ogrzewania nimi będą co najmniej o połowę niższe odkosztów ogrzewania grzejnikami elektrycznymi. Im łagodniejsza zima, tym różnica będzie większa, bo efektywność powietrznej pompy ciepła gwałtownie maleje przy dużym mrozie. Gdy temperatura powietrza utrzymuje się na poziomie -5 do 0°C, jest jeszcze stosunkowo wysoka. Zainstalowanie pompy ciepła można polecić tylko inwestorom, którzy kompleksowo modernizują instalację grzewczą, a wręcz robią generalny remont i termo-modernizację całego domu. Aby pompa ciepła pracowała ekonomicznie, woda nie powinna być przez nią podgrzewana do temperatury wyższej niż 40°C. To oznacza, że grzejniki w zasilanej przez nią instalacji muszą mieć dużo większą powierzchnię niż te w instalacji z tradycyjnym kotłem grzewczym. W praktyce najlepiej sprawdza się współpraca pompy ciepła z ogrzewaniem podłogowym. Aby je zamontować, konieczna jest wymiana posadzek, a to ma sens tylko wtedy, gdy niezależnie od modernizacji instalacji chcemy przeprowadzić generalny remont domu. Ze względu na cenę pompę ciepła traktuje się raczej jako urządzenie luksusowe, więcjej zastosowania nie powinno się brać po uwagę, gdy chce się przeprowadzić modernizację jak najmniejszym kosztem. Instalacja wykonana okazyjnie, w cenie dużo niższej niż u konkurencji, często bywa przyczyną późniejszych problemów i niezadowolenia.
Tagi: posadzki maszynowe, posadzki, wylewki, jastrychy
skomentuj (0)Zwykle pierwszy pomysł na modernizację instalacji grzewczej to wymiana kotła. Oprócz tego grzejniki - na co dzień najbardziej rzucające się w oczy. Ale nierzadko ważniejsza jest modernizacja innych elementów instalacji, na przykład wymiana naczynia zbiorczego, montaż pompy czy dodatkowych zaworów. Grzejniki mają znaczenie przede wszystkim dla estetyki pomieszczeń. Sprawność ogrzewania i wygoda zalezą bardziej od tego, co kryje się w kotłowni.Decyzja o wymianie kotła może być podjęta z powodu chęci zmiany paliwa, którym jest zasilany. Wiele osób instaluje nowy kocioł, bo w ich okolicy pojawiła się możliwość podłączenia do gazociągu z gazem ziemnym. Ogrzewanie nim nie jest bardzo drogie, a wygoda wynikająca z braku konieczności obsługi kotła naprawdę duża. Z pewnością poprawę jakości życia po takiej zamianie odczują dotychczasowi właściciele kotłów na paliwa stałe - węgiel, koks czy drewno - bo wymagają one dużego zaangażowania w ich obsługę, a przygotowanie i uzupełnianie paliwa jest po prostu ciężką pracą fizyczną.Opłacalność instalowania kotła na gaz ziemny zależy przede wszystkim od kosztów wykonania przyłącza, które wahają się od dwóch do nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych (w zależności od jego długości i przeszkód terenowych). Sam kocioł to stosunkowo nieduży wydatek (już od niecałych 3 tys. zł), a wygoda i koszt jego eksploatacji niewiele wyższy niż kotła na paliwo stałe (w dobrze ocieplonym domu jednorodzinnym różnica wynosi nieco ponad 1000 zl rocznie) stanowią o dużej atrakcyjności takiej modernizacji. Dodatkową zaletą zamiany kotła węglowego na gazowy jest możliwość przerobienia kotłowni na pralnię lub warsztat z możliwością kucia posadzki betonowe. Niestety, niepokojące są częste w ostatnim czasie podwyżki cen gazu, które mogą zniechęcić do długoterminowego związywania się umową z jego dostawcą. Nie można się więc dziwić, że niektórzy dokonują zamiany w drugą stronę - zdegustowani rosnącymi cenami gazu kupują kocioł na węgiel lub drewno. Rezygnują tym samym z komfortu, ale mogą liczyć na niższe koszty ogrzewania. Ci, którzy jednak cenią sobie wygodę, a nie narzekają na brak pieniędzy, często instalują zautomatyzowane kotły na gaz płynny lub olej opatowy, nie zważając na wysokie ceny tych paliw. Gdy nie ma możliwości korzystania z tańszego gazu ziemnego, taki wybór wydaje się rozsądny. Przy okazji warto zauważyć, że jeszcze w pierwszej połowie 2008 r. ogrzewanie gazem płynnym lub olejem było rzeczywiście stosunkowo drogie - kosztowało niemal dwukrotnie więcej niż gazem ziemnym. Takie relacje cen paliw utrzymywały się przez kilka lat, ale pod koniec 2008 r. ceny gazu płynnego i oleju opałowego gwałtownie spadły, a gaz ziemny podrożał o kilka procent. Doprowadziło to do sytuacji, w której koszty ogrzewania tanim dotychczas gazem ziemnym niemal zrównały się z kosztami ogrzewania olejem opałowym, a koszty używania gazu płynnego stały się tylko trochę wyższe. Nie wiadomo, czy taka sytuacja utrzyma się przez dłuższy czas. Ceny gazu ziemnego są regulowane przez państwo i zmieniają się nie częściej niż raz na kilka miesięcy, a każdą zmianę musi zatwierdzić Prezes Urzędu Regulacji Energetyki, natomiast zmiany cen gazu płynnego i oleju opałowego nie podlegają regulacji, wobec czego są praktycznie nieprzewidywalne i zmieniają się z dnia na dzień.Bardziej stabilne są ceny energii elektrycznej. Urządzenia grzewcze na prąd są dużo mniej skomplikowane, a więc tańsze niż kotły i cała instalacja centralnego ogrzewania wodnego. Jednak koszty ogrzewania elektrycznego są w naszym kraju bardzo wysokie, więc nie jest ono tak popularne jak choćby w Skandynawii. Ci, którzy w ten sposób ogrzewają, zwłaszcza duże domy, mogą sporo zaoszczędzić po zmianie ogrzewania elektrycznego na jakiekolwiek inne - przynajmniej do czasu, gdy ceny gazu i oleju znowu relatywnie wzrosną. Z ogrzewania elektrycznego mogą być zadowoleni tylko właściciele niewielkich, ale bardzo dobrze ocieplonych domów, w których zapotrzebowanie na ciepło jest dużo mniejsze od przeciętnego. Zmiany mogą także wynikać z chęci usprawnienia działania instalacji przez wprowadzenie automatycznego sterowania, na przykład zaworów termostatycznych przy grzejnikach.Najczęstszym powodem modernizacji jest wyeksploatowanie dotychczas używanych urządzeń do tego stopnia, że ich naprawa jest nieopłacalna. Decydując się na wymianę kotła, przy okazji możemy wybrać urządzenie nowocześniejsze. Będzie zapewne bardziej sprawne, a zatem rachunki za paliwo powinny być niższe. Poza tym współczesne urządzenia są bardziej zautomatyzowane niż ich kilkunasto- czy kilkudziesięcioletnie odpowiedniki, co również przyczynia się do oszczędności paliwa. Wymiana pozostałych elementów instalacji grzewczej - rur, grzejników, pomp, komina - również najczęściej jest spowodowana koniecznością wymiany wyeksploatowanych. Stały kontakt wody instalacyjnej z tlenem atmosferycznym powodował przyspieszoną korozję elementów instalacji. Ubytki wody spowodowane wyciekiem przez nieszczelne zawory oraz odparowaniem wody z otwartego naczynia wzbiorczego uzupełniano wodą z kranu, co także przyczyniało się do korozji i zarastania rur kamieniem kodowym. Zamknięte naczynie zbiorcze spełnia to samo zadanie co otwarte, ale powietrze nie ma do niego dostępu. Dzięki temu korozja i odkładanie się kamienia kotłowego są ograniczone. Dodatkowo, likwidując otwarte naczynie zbiorcze i prowadzące do niego rury, zyskuje się miejsce, bo naczynie zamknięte jest mniejsze i może być zamontowane bezpośrednio przy kotle. Większość kotłow wiszących ma je już fabrycznie zamontowane wewnątrz obudowy.Na poprawę wydajności instalacji można liczyć, montując pompę obiegową wymuszającą przepływ wody w rurach. Średnice rurw instalacji pompowej mogą być mniejsze niż w grawitacyjnej (bez pompy) i nie powinno być problemów z zasilaniem wszystkich grzejników, niezależnie od sposobu ich podłączenia. Nowoczesne pompy obiegowe są małe i zużywają niewiele energii, kosztują 300-500 zł. W wielu kotłach pompa obiegowa jest zamontowana fabrycznie, wtedy podczas modernizacji instalacji i wymiany kotła nie trzeba jej osobno kupować.By zyskać miejscePrzy okazji modernizacji instalacji grzewczej często zmienia się też sposób przygotowywania ciepłe) wody użytkowej. Dawniej służyły do tego urządzenia działające niezależnie od kotła - podgrzewacze elektryczne lub gazowe montowane w kuchniach lub łazienkach. Niekiedy w domu było ich kilka - inne w kuchni, a inne w łazience. Jeśli modernizacja ma polegać między innymi na wymianie kotła na gazowy lub olejowy na pompęciepła, warto się zastanowić, czy nie powinny one także zaopatrywać nas w ciepłą wodę. W ten sposób zyskalibyśmy nieco miejsca w kuchni i w łazience, ale oczywiście koszt modernizacji byłby większy. Problem może być także z rozprowadzeniem rur z ciepłą wodą z kotłowni.Kto się na to zdecyduje, powinnien kupić kocioł lub pompę ciepła z zasobnikiem ciepłej wody użytkowej. Jeżeli ograniczona ilość ciepłej wody nie jest problemem, można wybrać kocioł dwufunkcyjny z podgrzewacze, przepływowym tańszy i zajmujący mniej miejsca niż urządzenie z zasobnikiem.Jeśli instalacja ciepłej wody pozostanie oddzielna, wystarczy kupić kocioł jednofunkcyjny bez zasobnika. W przypadku kotła na węgiel lub drewno całkowite oddzielenie instalacji co. i c.w.u. jest często praktykowane, bo przez większą część roku te kolty nie pracują i ciepła woda użytkowa i tak musi byćprzygotowywana przez inne urządzenie.By chronić środowiskoCoraz więcej osób interesuje się wykorzystaniem energii odnawialnej do ogrzewania domów. Czerpana z otoczenia - gruntu, wody, powietrza, energii słonecznej - nic nie kosztuje, urządzenia, które z niej korzystają, nie emitują spalin - sytuacja niemal idealna, więc czemu nie? Problemem jest cena urządzeń zamieniających energię odnawialną na użyteczną dla gospodarstw domowych, lecz i tak z każdym rokiem rośnie liczba sprzedawanych kolektorów słonecznych i pomp ciepła. Troska nie tylko o własną kieszeń, ale i o środowisko sprawia, że wiele osób modernizuje kotłownie właśnie po to, by nawet niekoniecznie stary, za to nieekologiczny kocioł zamienić na tego typu urządzenia.Bo wszystko zmieniamyPowodem modernizacji może być konieczność przeróbek wynikająca ze zmian architektonicznych lub wystroju wnętrz (miejsca zamontowania lub wielkości czy kształtu grzejników). Okazją do wymiany instalacji bywa też kompleksowa termo-modernizacja domu. Po jego ociepleniu zapotrzebowanie na moc grzewczą się zmniejsza, więc warto dostosować instalację do nowych warunków, by źródło ciepta pracowało ekonomicznie. Jest to bardzo dobry pretekst do wymiany grzejników, rur, kotła i jego osprzętu na nowe. Wreszcie powodem modernizacji mogą być względy estetyczne - wymiana grzejników na ładniejsze i ukrycie rur.
Tagi: posadzki betonowe, posadzki cementowe, posadzki maszynowe, wylewki betonowe
skomentuj (0)